Bez kategorii

Głęboko poruszeni ostatnimi wydarzeniami…

Głęboko poruszeni ostatnimi wydarzeniami postanowiliśmy zabrać głos w debacie prowadzonej na temat homoseksualizmu. Zapomnijmy o słowie ideologia, żadnej wrażliwej osobie nie trzeba tłumaczyć oczywistości jaką jest to, że ludzie są ludźmi. Poruszmy inny problem. Nazwa naszego profilu zawiera w sobie słowo disorder (ang. zaburzenie). Czy zatem homoseksualizm jest zaburzeniem? Nie jest. Niestety, co chwila natykamy się na argument ze strony przeciwników osób LGBT o byciu ‚nienormalnym’ czy ‘zaburzonym’’. Już w 1973 roku (prawie pół wieku temu!) homoseksualizm został wykreślony z listy zaburzeń psychicznych przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne. W 1990 został wykreślony również z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 stanowiącej podstawę diagnostyczną, między innymi w Polsce. Szacuje się, że osoby homoseksualne stanowią około 5% populacji Polski (to prawie 2 miliony osób!). Identyfikowanie się jako homo/biseksualista to zupełnie prawidłowa droga rozwoju seksualności człowieka. Jej kształtowanie się jest w dużej mierze oparte na czynnikach biologicznych, niepodlegających modyfikacji. Nie decydujemy dobrowolnie o swojej orientacji seksualnej, tak samo, jak nie decydujemy dobrowolnie o kolorze swoich oczu czy włosów. Argument ten wynika więc z niewiedzy i dezinformacji, przekonania ludzi o tym, że seksualnością można sterować i niezrozumienia, że istnieją różne warianty normy, a nie jeden prawidłowy wzorzec. Owe niezrozumienie podkreśla jedynie fakt, jak bardzo potrzebujemy rzetelnej edukacji seksualnej, do której mamy prawo według Deklaracji Praw Seksualnych, ustanowionej przez Światowe Towarzystwo Seksuologiczne i przyjętej przez WHO. Wspomniany dokument głosi również, że każdemu przysługuje prawo do równości seksualnej- niezależnie od płci i orientacji każdy człowiek powinien być wolny od wszelkich form dyskryminacji. A więc co wspólnego ma homoseksualizm z zaburzeniami psychicznymi? Według opublikowanego w 2017 roku raportu KPH „znacząca większość osób LGBTA przejawia przynajmniej łagodne objawy depresji, zaś odsetek osób z poważnymi objawami depresji jest ponad pięć razy większy niż w populacji ogólnej”. Ponadto z raportu wynika, że „targnięcie się na własne życie rozważało prawie 70% młodych respondentów/ek”. Osoby LGBT+ doświadczają więc zaburzeń psychicznych częściej niż osoby normatywne. Tu pojawia się często inny obelżywy argument: osoby nieheteronormatywne są słabsze psychicznie, skoro ich orientacja jest ‘zaburzona’ to całe są ‘zaburzone’. Nie jest to prawdą. Sam fakt bycia osobą nieheteronormatywną nie przekłada się w bezpośredni sposób na większą podatność na zaburzenia nastroju czy inne problemy psychiczne. U przyczyn tych problemów leży głownie poczucie wyobcowania, osamotnienie, brak wsparcia, odrzucenie i obawa przed doświadczeniem przemocy. Są to czynniki modyfikowalne, które można uznać bardziej za chorobę społeczeństwa niż osób LGBT+. Konsekwencje za wady systemowe ponosi niestety jednostka. My zawsze stajemy po stronie osób niesłusznie atakowanych. Do tego zachęcamy również Was- jeżeli jesteście świadkami przemocy słownej czy jakiejkolwiek innej, zarówno w Internecie, jak i w szkole, pracy, na uczelni – reagujcie! Niech powyższy tekst posłuży Wam jako garść argumentów, za którymi stoi aktualny stan wiedzy psychologicznej i medycznej. Merytoryczne przygotowanie odeprze każde ataki, które zwykle wynikają z niczym niepopartych uprzedzeń i półprawd. Pamiętacie informację z naszych grafik? Co 4 Polak choć raz w życiu cierpi na zaburzenia psychiczne. Niektórych z nich da się uniknąć – zwłaszcza tych, które są reakcją na negatywne zjawiska dziejące się w otoczeniu człowieka. Możesz bezpośrednio się do tego przyczynić swoimi codziennymi wyborami i małymi gestami.

Źródłem infografiki jest „Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2015-2016.” opublikowany przez Kampanię Przeciw Homofobii.